poniedziałek, 24 października 2011

Risotto z pieczarkami i szpinakiem

Nigdy wcześniej nie robiłam risotto. Wydawało mi się, że to strasznie trudne i czasochłonne danie. Odstraszała mnie perspektywa ciągłego mieszania i dolewania bulionu, a także niezbyt efektowny wygląd gotowego dania. Postanowiłam jednak spróbować gdy znalazłam ten przepis: risotto wygląda bowiem wspaniale. I okazało się, że smakuje jeszcze lepiej, a jego przygotowanie to bułka z masłem i doskonale poradzi sobie nawet taki risottowy debiutant jak ja!


Przepis pochodzi z BBC Good Food. Tutaj podaję moją, zmodyfikowaną wersję.
Składniki (dla dwóch osób):
  • 2 łyżki masła
  • 10 średniej wielkości pieczarek
  • 1 cebula
  • 3/5 szklanki ryżu arborio
  • 3/5 szklanki białego wytrawnego wina
  • 7 suszonych pomidorów, posiekanych
  • 3 szklanki rosołu warzywnego
  • 2 łyżki posiekanej pietruszki
  • 1/2 szklanki tartego parmezanu (lub innego żółtego twardego sera)
  • 3 garści świeżych liści szpinaku, umytych i osuszonych
  • 2 łyżki oliwy z oliwek 
  • sól i pieprz do doprawienia
Wykonanie:
  1. Cebulę siekamy w drobną kostkę. 
  2. Rozdrabniamy czosnek (rozcieramy nożem z odrobiną soli lub przeciskamy przez praskę), pieczarki myjemy, obieramy i kroimy w plasterki.
  3. Na dużej głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i masło. Dodajemy cebulę i podsmażamy przez około 5 minut. Gdy cebula jest miękka dodajemy czosnek i pieczarki i smażymy jeszcze przez 5 minut.
  4. Na podsmażone pieczarki, cebulę i czosnek wysypujemy ryż i zalewamy go winem. Gotujemy na średniej wielkości ogniu przez około 3 minuty, mieszając od czasu do czasu i czekając aż całe wino się wchłonie.
  5. Zmniejszamy ogień i dodajemy suszone pomidory. Całość zalewamy 1/2 szklanki bulionu i powoli gotujemy aż cały rosół się wchłonie. Mieszamy od czasu do czasu. Następnie dodajemy kolejną 1/2 szklankę bulionu, mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu. 
  6. Powtarzamy to jeszcze 2 razy, aż zużyjemy cały bulion, a ryż będzie klejący i miękki.
  7. Do risotto dodajemy pietruszkę i połowę tartego sera. Szpinak rwiemy na mniejsze kawałki i dodajemy do risotto. Doprawiamy do smaku świeżo mielonym pieprzem i solą i gotujemy jeszcze przez 5 minut, delikatnie mieszając.
  8. Od razu podajemy posypując resztą sera.
Smacznego!



7 komentarzy:

  1. Bo risotto, choc czasochlonne, wcale trudne nie jest! Ba, to ciagle mieszanie i dolewanie dziala na mnie uspokajajaco, wiec kiedy jestem wsciekla na caly swiat, robie risotto :) Twoje wyglada smakowicie, choc ja osobiscie wole, kiedy jest bardziej "papkowate" (tylko wtedy nie prezentuje sie juz tak ladnie na zdjeciach.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie taki diabel straszny jak go maluja, prawda? Ja risotto robie chetnie i czesto bo bardzo ale to bardzo je lubie. Twoja wersja strasznie mi sie podoba :))

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja risotta ani nie jadłam, ani nie przygotowywałam ... ale mam na nie wielką ochotę, a wiec kiedys na pewno i ja spróbuję:) ....może zrobie te Twoje ...bo bardzo smakowicie wyglada:)pozdrawiam jolanta szyndlarewicz

    OdpowiedzUsuń
  4. WY-BOR-NE. Dziękuję za przepis! Wypróbowałem w zeszły weekend z dziewczyną (polecam gotowanie we dwoje ;)), oniemieliśmy z wrażenia, takie dobre! Paru składników nie mieliśmy (te suszone pomidory... które na pewno jeszcze bardziej uświetniłyby smak; w ich miejsce dodaliśmy trochę papryki słodkiej ), parę zamieniliśmy (np szpinak świeży na mrożony, parmezan na goudę, arborio na zwykły paraboliczny), a efekt końcowy i tak... powalający! Daliśmy też chyba nieco więcej czosnku ;-) Ale to już kto co lubi...

    A co do "długotrwałości" przygotowania tej potrawy... Cały czas coś się i tak robi (kroi, sieka, wyciska, gotuje), więc czas leci. A przy dobrej organizacji (ustaleniu odpowiedniej kolejności wykonywanych czynności) czas przygotowania można naprawdę skrócić do zadowalającego minimum :]

    OdpowiedzUsuń
  5. erzete bardzo się cieszę że smakowało :) I muszę Ci powiedzieć że jesteś pierwszą osobą która wypróbowała przepis z tego bloga i podzieliła się wrażeniami więc to dla mnie małe święto i powód do radości :) Dzięki! Polecam kiedyś przy okazji jednak wypróbowanie ryżu arborio do risotto, według mnie jest spora różnica :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ejnieeema ; P zrobiłem tę potrawę ostatnio po raz drugi... tym razem z ryżem arborio i suszonymi pomidorami (których ostatnio nie miałem) i wcale nie dostrzegłem aż takiej różnicy! ;-) ja? pierwszą? nie wierzę. po prostu nikt inny pewnie się nie chwali że z przepisu skorzystał a i jeszcze pewnie, przepis sobie przywłaszcza! cwaniaki jedne... ; P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...